• Wpisów:9
  • Średnio co: 218 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 19:27
  • Licznik odwiedzin:1 762 / 2181 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
- Justin, odbierz ten pieprzony telefon. – mówiłam do siebie po kolejnym nieodebranym połączeniu Justina.
Chwyciłam się za brzuch i zaczęłam szybciej oddychać.
- Fuck- mruknęłam dzwoniąc do Scootera.
Dzięki Bogu odebrał.
- Pati? Co jest? Justin jest w trakcie koncertu. – powiedział głośno.
- Ja rodzę. ! –krzyknęłam.

Oczami Scootera.
O mój boze…. Podbiegłem do skrzynki i wyłączyłem stopki. Światło i wszystko wysiadło. Wziąłem megafon i wbiegłem na scenę
-Za godzinę koncert zostanie ponownie rozpoczęty, proszę wybaczcie, Justin was bardzo prosi o spokój i trzymanie kciuków.

Juistin podbiegł do mnie świecac telefonem
-Co ty ku… odpier… ?
-Pattie rodzi

Oczami Justina:
Przewróciłem się. Nogi nie wytrzymały, Scooter pomógł wstać i zabrał mnie do auta. Mój boże.
Moja dziewczyn właśnie rodzi moje dziecko.


Oczami Pati:
Usłyszałam krzyki na korytarzu: Odwalcie się! Jestem J.B ! Mi nie potrzebna przepustka! Syn właśnie się rodzi! ..A potem jakiś huk i wpadnięcie do Sali
-Już jestem przy tobie- chwycił mnie za dłoń, był jeszcze w stroju, w którym występował.
Ścisnęłam mocno jego dłoń a z moich ust wydobył się kolejny krzyk..
- u u a a , dasz radę no i jeszcze raz u u a a
-Panie biebeer- lekarz
- Justin zamknij się! – krzyknęłam po czym wzięłam kilka oddechów i znowu krzyk.
Zaprzestał. Było już coraz bliżej. Coraz bliżej do przyjścia na świat mojego dziecka, mojego i Justina. Wbiłam paznokcie w jego dłoń i wydobył ostatni krzyk. Usłyszałam płacz dziecka. Naszego malutkiego chłopczyka.


Oczami Justina
Chyba się przewrócę, jak na koncercie, tylko że tym razem uderzę się w głowę, i zemdleje. Z moich oczu popłynęły łzy szczęścia. To niesamowite uczucie.
-Panie Bieber, właśnie został pan ojcem – lekarz. Zrobiło mi się gorąco. – Przetnie pan pępowine?
-Co?- oprzytomniałem – Co mam ciąć?
- Pępowine dziecku. – podał mi nożyczki.
- Dasz radę. – szepnęłam słabo Pati klepiąc mnie w tyłek. –Idź Bieber – posłała mi lekki uśmiech.
-Y. y y y okej?- zrobiłem to. Już myślałem że cos źle zrobię.


Oczami Pati.
Wywieźli mnie na inną salę gdzie leżałam na łóżku. Właśnie zostałam matką.dziecka Justina Biebera. Ja, zwykła belieberka. Do Sali weszła pielęgniarka z moim maleństwem. Po chwili wparował Justin.
-Jak się czujesz kochanie? Za dwie godziny będę powrotem – złożył soczysty pocałunek.- muszę się pochwalić –połozył dziecko na moich dłoniach i cyknął fotkę. –trzymaj się jakoś
 

 
https://www.youtube.com/user/OneDirectionVEVO nabijać !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 

egoistycznewiemotym
 
charlote17
 
Ale to szantaż !!!

Może coś na Polskim napisze i na Religii i może na czymś jeszcze...
Zobaczy się. Ty pracuj dalej tutaj

Tylko spróbuj coś zrobić, a ja haka na Ciebie znajdę...
  • awatar * Karcia *: Na mnie haka? *__* Paszoł won od Białego <3 On ma nie ucierpieć ! A poza tym, ja mam zdolność, do wytłumaczenia każdych nieścisłości :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

charlote17
 
egoistycznewiemotym
 
KOTKA ! ty się weź w garść, masz pisać dalej, bo jak nie to zobaczysz co będzie w gimnie
Buziaki Kara

// Ten wpis nie zawiera żadnej groźby. //

*__*
 

charlote17
 
egoistycznewiemotym
 
Haloo? Czekam na nowy rozdział.